Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Najbardziej, urwał, denerwuje mnie ten brak czasu, urwał, no bo niby dziecina grzeczna, słodki, rozkoszny ale cały czas urwał, trzeba na posterunku trwać... ale urwał weź tu człowieku gdzieś wyjdź i spróbuj urwał nać nie myśleć:)
dżizz
Kurcze Isseut natchnęłaś mnie bo i tak zbierałam się żeby dać parę słów do mikrofonu. Zapłon mam taki jak widać - ostatni wpis rok temu.
Pozmieniało się małe co nieco - mój syn ma 9 miesięcy i jest przefajnym facetkiem:)
Dawcy materiału genetycznego odjebało i pozbawił nas swojego towarzystwa, za co wdzięczna mu jestem zdecydowanie. Za to synu ma 2 kochane babcie, 2 dziadków i ciotki:)
Na brak adoracji męskiej nie narzekam, bo okazało się, że jak nabrałam pewności siebie to i jako zajęta matkowaniem kobieta jestem całkiem ok;)
Chyba za dużo na jeden raz...
Z właściwym sobie zapłonem wpadłam zerknąć co tu się dzieje. Pozmieniało się też parę rzeczy, np jestem 2 w 1 już 2 miesiące. Ten cud natury poprawił moje i tak nadal zmienne relacje z młodym, bo standardowo kochamy się bosko i żremy się jak 2 psy. Normalka. Cóż, to co się ze mnie wykluje i zasadniczo przejdzie testowy proces wychowawczy normalne raczej nie będzie..ech, ważne by było zdrowe i szczęśliwe.
Teraz na pewno podejrzę blogi świeżo upieczonych mam, żebym mniej więcej sobie wyobraziła na co mogę się przygotowywać. Żeby było bardziej zabawnie: będzie to mój pierwszy w życiu bliski kontakt z dzieckiem, dotąd unikałam ich jak diabeł święconej wody.
A dziś w ramach rozrywki kulturalnej wpadamy na koncert naszych znajomych z Desdemony. Nie ma to jak grzeczny wypad w miłym towarzystwie:)
Widzę, że wiele osób uważa słusznie wydarzenia spod pałacu prezydenckiego za żenujące. Tylko najgorsze to, że w mediach oglądamy akurat tych, którzy nie powinni w ogóle wychodzić z domu, ech...
-
isseut:
Pokaż wszystkie (1) ›